Baza wiedzy , Rehabilitacja
Skręcenie stawu skokowego
Zastosowanie lodu przy skręceniu stawu skokowego ma na celu wyeliminowanie obrzęku oraz działa przeciwbólowo. Zimno powoduje, że w wyniku kurczenia się tkanek pod wpływem niskiej temperatury krew jest wypychana z uszkodzonego miejsca, co jest czynnikiem negatywnym. Przy naderwanym więzadle właściwe ukrwienie ma zbawienny wpływ w procesie gojenia. Zamiennikiem w redukcji obrzęku może być kompresja.
W odróżnieniu od przeciążenia, gdzie ból jest najpierw niezbyt silny, przy skręceniu dolegliwości odczuwamy natychmiast. Bieganie jest niemożliwe, a nawet marsz sprawia duże trudności. Najpierw oczywiście należy wykonać zdjęcie RTG w celu upewnienia się czy dolegliwości, które odczuwamy nie są wynikiem złamania kości w stawie skokowym. Jeśli do tego nie doszło, to najpewniej chodzi o uszkodzenie struktur miękkich takich jak torebka stawowa, więzadła itp. Wtedy nie czekamy na pełne wygojenie, a rehabilitację po skręceniu możemy zacząć już w drugiej dobie po uszkodzeniu. To ważna kwestia, błędem jest pozostawić staw w unieruchomieniu.
Skręcenie stawu skokowego może mieć różny stopień
W pierwszym występuje niewielkie uszkodzenie włókien oraz praktycznie niezauważalny obrzęk. W drugim stopniu występuje obrzęk oraz ciągły ból. W trzecim stopniu następuje pełne zerwanie torebki stawowej i więzadeł.
Rehabilitacja przy skręceniu stawu skokowego może trwać od czterech do sześciu tygodni. Jeśli w wyniku uszkodzenia tkanek pojawi się obrzęk, to pierwszorzędną sprawą jest jego wyeliminowanie. Chodzi tu o odprowadzenie krwi zebranej pod skórą na obwód za pomocą kompresji albo elewacji, czyli uniesienie stopy do góry. Stosuje się też uruchamianie pompy mięśniowej poprzez chodzenie lub ukierunkowane ćwiczenia.
Jeśli zdjęcie rentgenowskie wykluczy złamanie, to jak najszybciej należy uruchamiać i mobilizować uszkodzony staw. W miejscu uszkodzeń tworzą się blizny, które im bardziej będą elastyczne, tym staw będzie sprawniejszy. Po pełnej rehabilitacji zaczynamy od ćwiczeń, które będą tę stopę hartowały i przyzwyczajały do obciążeń. Możemy też delikatnie truchtać.
Problem czasami pojawia się w naszej głowie, czyli po prostu występuje strach przed urażeniem kontuzjowanej stopy.