Dla pacjenta
Pierwszy tatuaż – jak przygotować na niego swoje ciało i umysł?
Niektóre osoby uważają, że są jedynymi, posiadającymi spore obawy przed zrobieniem pierwszego tatuażu. Nic bardziej mylnego. Niemal każdy stresował się przed pierwszą wizytą u tatuatora i niekoniecznie wiedział, czy aby na pewno jest to dobry pomysł.
Dobrze zastanów się nad wzornictwem
Sumienie podpowiadające, że ten wzór jednak znudzi się nam za kilka lat? Myśl o tym, co powiedzą inni? To tylko dwa podstawowe spośród wszystkich uprzedzeń dotyczących pierwszego poddania się igle z tuszem. Poniżej postaramy się przedstawić kilka wskazówek dotyczących odpowiedniego przygotowania przed sesją tatuażu oraz wspólnie dojdziemy do wniosku, że nie jest to tak naprawdę nic strasznego.
Najważniejszą zasadą jest pamiętać, że wzór, kształt i umiejscowienie tatuażu ma się podobać głównie nam. Sugerowanie się znajomymi jest w tym wypadku bardzo nieprecyzyjne, gdyż im więcej znajomych, tym więcej opinii. Polegając wyłącznie na nich, nigdy nie uda się nam dopasować wzoru tak, aby spodobał się on wszystkim.
Druga sprawa to ulotna moda. Niegdyś pojawił się trend tatuowania na przedramieniu dużego wzoru, obejmującego niemal pół ręki. Sporo osób dało się porwać chwilowej modzie i skorzystało z tego typu propozycji. Dopiero kilka lat później dotarł do nich fakt, że wzór ten nie ma żadnej symboliki, a w jego miejsce i za jego cenę, można było zrobić kilka, o wiele lepszych.
Klucz to przygotować głowę
Najważniejsze przed robieniem pierwszego tatuażu jest dobre przygotowanie głowy. Nie chodzi tutaj absolutnie o to, aby ta część ciała została nominowana do zapoznania się z igłą, ale o samą psychikę. Podstawową blokadą są oczywiście wzory. To właśnie nad ich wprowadzeniem zastanawiamy się najbardziej i obawiamy, że znudzą się nam po krótkim czasie.
Prawda jest jednak zupełnie inna. Po stworzeniu tatuażu często będziemy zapominać, że znajduje się on na naszym ciele. Przypomnieć może nam o tym jedynie lustro. Warto więc pierwszy tatuaż zrobić w miejscu mało widocznym.
Choć szansa na to jest niewielka, to zdarzają się sytuacje, w których rzeczywiście stworzony malunek na skórze zaczyna się nam źle kojarzyć. W takim przypadku posiadamy nawet nie jedną, ale dwie opcje. Pierwszą z nich jest popularny zabieg, a mianowicie usuwanie tatuażu. Alternatywą może być natomiast umiejętne przykrycie go czymś innym. Pamiętajmy, że z każdej sytuacji jest wyjście.
Ból fizyczny – jak się uodpornić?
Kiedy naprawdę obawiamy się bólu związanego z robieniem tatuażu, powinniśmy przede wszystkim wybrać te miejsca, w których próg ten jest najniższy. W takim wypadku należy więc unikać miejsc kontaktu skóry z kością. Logicznie podchodząc do sprawy można dojść do wniosku, że dobrą ochroną przed bólem jest tkanka tłuszczowa.
Ponadto, na ból wpływa także sam kształt tatuażu oraz jego wypełnienie. Na pierwszy raz, warto wziąć sobie mały wzór bez wypełnienia z tzw. samym obrysem. Zdecydowanie obniży to poziom bólu w trakcie sesji i pozwoli na pełną uciechę podczas tego jakże niezwykłego i rozpoczynającego nowy etap doświadczenia.